#NoOutfitClash z TK Maxx

Jakiś czas temu wybierałam się na ważna dla mnie imprezę – zależało mi, aby dobrze wyglądać. Nawet kupiłam sukienkę na tę okazję. Przez kilka dni zastanawiałam się co zrobić – założyć czy nie? Ostatecznie, zdecydowałam się na inny zestaw. I całe szczęście, bo identyczny model widziałam tego wieczoru na innej osobie. Mało brakowało, a przytrafiłby mi się klasyczny “outfit clash”.

Jeśli chcemy uniknąć niezręcznej sytuacji, w której wyglądamy podobnie do spotkanej osoby, najlepiej wybrać się na zakupy do TK Maxx. Tam znajdziemy wiele pojedynczych sztuk od znanych marek i projektantów, a dostawy trafiają do sklepów kilka razy w tygodniu. Prawdopodobieństwo, że spotkamy kogoś w tym samym outficie jest naprawdę znikome. Stąd hasło NO OUTFIT CLASH, pod jakim w minionym tygodniu marka organizowała wyjątkowe spotkanie. Rozmawialiśmy o tym, jak trudno jest się dzisiaj wyróżniać i zachować indywidualizm. Jednocześnie, marka zachęca do tego, aby eksperymentować, szukać własnego stylu i w obowiązujących trendach być sobą.

Jak dobrze wiecie TK Maxx to jeden z moich absolutnie ulubionych sklepów. Zdarza mi się szukać perełek nawet kilka razy w tygodniu. Zawsze znajdę tam coś nietypowego, nie tylko do ubrania, ale też do domu. To wszystko w cenach do 60% niższych od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie. Dzięki TK Maxx sytuacja #NoOutfitClash mi nie grozi!

#NoOutfitClash z TK Maxx #NoOutfitClash z TK Maxx #NoOutfitClash z TK Maxx

2 comments / Add your comment below

Leave a Reply