mood scent bar

perfumy niszowe

Opowiem Wam o wyjątkowym miejscu: MOOD SCENT BAR

 

MANIFEST

Zapach jest czymś określonym. Fizycznym.
My sami nim jesteśmy.
Ale są też zapachy, które przypominają kogoś innego.
Jedne do nas mówią, na inne pozostajemy głusi.
Zapach nas zdradza. I zdradza też innych.
Jest czymś więcej niż tylko pachnącym powietrzem.
Czasami bywa sugestią, a kiedy indziej emocją, za którą chciałoby się podążyć.

 

Mood Scent Bar na warszawskim Powiślu to nie tylko perfumeria niszowa, ale nieoczywiste doświadczenie, które spotkało mnie w zeszłym tygodniu. To miejsce prowadzone jest przez ludzi z ogromną pasją i umiejętnością prowadzenia dialogu. To wzór do naśladowania dla innych. Tutaj wszystko jest takie, jakie być powinno. To miejsce, gdzie nie czuję się zagubiona.

Właściciel perfumerii na podstawie rozmowy potrafi zaproponować odpowiednią dla nas woń. Jego wiedza jest szalenie imponująca, co sprawiło, że postanowiłam opisać moją wizytę. Bardzo urzekło mnie to, że nikt nie próbuje nikogo na nic naciągnąć. Chodzi tu raczej o nawiązanie dialogu, poznanie się. To sprawiło, że poczułam się swobodnie i mogłam bez pośpiechu doświadczać tego miejsca. Od wizyty w Mood Scent Bar kompletnie zmieniła się moja wizja na temat sztuki perfumeryjnej. To, czego doświadczyłam przeniosło moją świadomość w inny wymiar. Być może moje słowa brzmią jak szaleństwo. Całkiem niedawno mój przyjaciel powiedział mi, że jak już raz wejdę w świat perfum niszowych, to już nigdy nie będę chciała z niego wyjść. Chyba wtedy nie do końca go rozumiałam. Teraz wiem, że jego fascynacja nie jest bezpodstawna. W tym momencie całkowicie podzielam tę opinię i szczerze zachęcam wszystkich do odwiedzin perfumerii niszowych.

 

Dla mnie zapach to przede wszystkim wspomnienie, melancholia i nieuchwytność. Skojarzenie, które potrafi przyspieszyć bicie serca. Coś, co jest naszym nieodłącznym elementem, którego nie można zarejestrować. Jestem osobą posiadającą wyjątkowo wyostrzony zmysł węchu. Dlatego perfumy są dla mnie tak samo ważne, jak to w co się ubieram. Są dopełnieniem i podkreśleniem charakteru.

Postanowiliśmy zorganizować KONKURS, w którym do wygrania będą oczywiście perfumy. Wkrótce pojawi się zdjęcie na Instagramie, które musicie wrzucić do siebie. Oprócz tego musicie obserwować mój profil i profil perfumerii (link). Szczegóły niedługo!

 

perfumy niszowe

 

 

 

perfumy niszowe comme des garçons

 

perfumy niszowe

 


 

Chcę przybliżyć kilka zapachów, które wyjątkowo przykuły moją uwagę podczas wizyty w Mood Scent Bar.

 

perfumy niszowe

Pierwszy z nich to monumentalny ekstrakt OSANG inspirowany niezwykłym corocznym cudem przemiany krwi patrona Neapolu – Św. Januarego. To zapachowy cud wiary i miłości, perfumowana celebracja wierzeń i przesądów. Jego moc koncentruje się wokół kozieradki, płonących pirazyn, ofiarnej mirry i gęstego, roztopionego i złocistego miodu. Kwieciste łąki, lepkie ciemne żywice, chmura irysa. Perfumy mroku, które powoli eksplodują w deliryczny, tajemniczy i złocisty świat. Zrobiły na mnie piorunujące wręcz wrażenie. To doświadczenie, którego się nie zapomina. Jeden z najbardziej intrygujących zapachów, jaki kiedykolwiek czułam.

Nuty:  Heliotrop, Miód, Dzikie Łąkowe Kwiaty, Absolut Kozieradki, Pieprz Syczuański, Gałka Muszkatołowa, Labdanum, Irys, Mirra, Benzoes, Styraks, Drzewo Sandałowe, Ambra, Agar (Oud), Kadzidło, Balsam Peruwiański, Piżmo.


 

perfumy niszowe

LAVS to zapach, któryą były napełniane szaty Benedykta XVI. Święty, tajemniczy, potężny i kontemplacyjny. Gdy go tylko poczułam, oczami wyobraźni widziałam kadzideła, zimnych mury kościoła, ciemną, wilgotną komnatę. To woń, której nie sposób zamknąć w jakichkolwiek ramach. Moim skrytym marzeniem jest to, aby uczestniczyć w produkcji tego zapachu. Przypuszczam, że to musi być prawdziwa magia.

Nuty: kardamon, czarny pieprz, elemi (żywica), kolendra, goździki, labdanum (kadzidło), opoponax (kadzidło), Palisander, Amber, mech dębowy, bób tonka.


 

perfumy niszowe

LE MAT – Unikalny, intensywny zapach inspirowany Tarotem, gdzie Le Mat (Pielgrzym) jest jedyną nienumerowaną kartą odnoszącą się bezpośrednio do każdego z nas. Perfumy Le Mat to symbol odwagi, wędrówki oraz życiowych zmian. W kompozycji przyprawy i czarny pieprz chronią różane serce, geranium, nieśmiertelnik i intensywne akordy drewna oraz paczuli. Wyjątkowe opakowanie podkreśla charakter zapachu. Solidny flakon posiada korek z gliny oraz glinianą zawieszkę – ręcznie tworzone przez toskańskiego artystę Alessandro Reggioli. Dzwonek anonsuje przybycie Pielgrzyma. a całość umieszczona jest w drewnianym pudełku – kopii skrzyni, w której przewożone są cenne muzealne artefakty, dodatkowo ozdobionym oryginalną kartą Le Mat licencjonowaną przez Akademię Tarota.

Nuty: gałka muszkatołowa, czarny pieprz, goździki, egipskie geranium, róża centofolia z grasse, indonezyjska paczula, drzewo kaszmirowe, nieśmiertelnik z Hiszpanii (kocanka).


 

perfumy niszowe
fortis

FORTIS – Woda siły. Czarna Woda o nieunicestwialnym zapachu, który wskrzesza w Tobie jego cenne właściwości odpędzania złych duchów i sprawia, że stawia się czoła przyszłości z siłą i energią.Zapach reinkarnacji.

Nuty: szafran, kminek, drzewo agarowe, migdał ziemny, drzewo gwajakowe, drzewo cedrowe, wetyweria, amyris, ambra, paczuli, drzewo sandałowe, wanilia, piżmo.


 

10 comments / Add your comment below

  1. Marek says:

    Super sztuczny post. Czy w opisie perfum znalazło się choć jedno słowo autorki? Jakaś refleksja, skojarzenie choćby…? Coś osobistego? Czy to tylko opis i słowa, które każdy może znaleźć na stronie perfumerii.

    Perfume niszowe to magia, to inny świat, przygoda skojarzeń i bardzo osobiste doświadczenie. Bardzo mi tym poście tego zabrakło…

    1. KAT says: Author

      Marku, osobiste wrażenia z perfumerii poruszyłam na początku postu oraz w tym fragmencie, który pozwolę sobie jeszcze raz tu wkleić: “Dla mnie zapach to przede wszystkim wspomnienie, melancholia i nieuchwytność. Skojarzenie, które potrafi przyspieszyć bicie serca. Coś, co jest naszym nieodłącznym elementem, którego nie można zarejestrować”.
      Opisy wybranych perfum w większości są to opisy ze strony, poza zapachem Lavs, przy którym napisałam coś od siebie.
      Ten blog nie jest poświęcony perfumom, a ja nie jestem ich znawcą, o czym również piszę w tekście. Z niszowymi zapachami dopiero rozpoczęłam swoją przygodę, dlatego nie czuję się jeszcze na tyle doświadczona, by móc się o nich rozpisywać.
      Myślę, że aby poruszyć temat jednego zapachu, należałoby z nim spędzić trochę czasu, oswoić się z nim. Poczuć jego zmienność na skórze. Z opisanymi zapachami miałam malutką styczność, a mimo to chciałam przytoczyć je w poście o perfumerii. Powód? Po prostu mi się spodobały. Moim celem było tutaj raczej zachęcenie do sprawdzenia zapachów, niż ich interpretacja. Mam jednak nadzieję, że za jakiś czas będę mogła pisać lepsze, bardziej osobiste i rozbudowane teksty na temat perfum niszowych. Pozdrawiam!

  2. Michal says:

    Dawno nie czytałem tak słabego postu o perfumach niszowych. Widać, że nie ma Pani bladego pojęcia czym jest nisza.

    Opisy perfum to po prostu kopia ze strony Mood Scent Bar.

    1. KAT says: Author

      Panie Michale, przypuszczam, że już odpisywałam Panu w komentarzach na Instagramie. Wszystko poruszyłam również w komentarzu powyżej.

  3. Antonina says:

    A ja osobiście nigdy nie byłam w takim miejscu i chciałabym napisać tak urzekająco a zarazem i lekko i prosto o powyższym doświadczeniu. Slowa krytyki okej w Twoją stronę, ale również napisałaś że dopiero zaczynasz 😉 czekam na dalsze wpisy! Nie zniechęcaj się tylko inspiruj nas dalej, a pisząc nas mam na myśli tych cichych czytelników, którzy jak ja zapewne pamiętają i Twoje początki z modą, szalonymi brązowymi włosami, kafelkami w mieszkaniu w Łodzi 😉

    1. KAT says: Author

      Dziękuję! To co napisałaś jest dla mnie szalenie ważne. Po pierwsze – super jest dowiedzieć się, że ktoś mnie obserwuje od początków działalności. To dla mnie ogromne wyróżnienie i cudowne uczucie! Jeśli chodzi o sam tekst, to naprawdę się starałam. To samo ze zdjęciami, na których również bardzo mi zależało. Miałam wątpliwości co do opisów, bo wolę autorskie teksty, jednak w tym wypadku rzeczywiście miałam zbyt krótką styczność z przytoczonymi zapachami. Chciałabym w przyszłości trochę się wkręcić w przygodę z zapachami niszowymi, a jak tak się stanie, to na pewno będę pisać częściej! Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa <3

  4. Marta says:

    Bez przesady, zapachy są chyba najcięższą rzeczą do opisania i ciężko oczekiwać od laika żeby potrafił to dobrze zrobić. Wolę opis ze strony niż bezsensowne paplanie.

    Co do reszty wpisu to dla mnie super. Sama bym się trochę obawiała tam wejść, a teraz przynajmniej wiem czego można się spodziewać. Brzmi bardzo obiecująco!

    1. KAT says: Author

      Dokładnie!
      O to mi chodziło – aby pokazać, że jest takie miejsce, że jest wyjątkowe i że warto się tam wybrać. Absolutnie nie o to, aby udawać znawcę. Cieszę się, że zachęciłam do odwiedzin i mam nadzieje, że Ci się spodoba <3

Leave a Reply