The Ordinary / AHA30% + BHA2% / Caffeine Solution / Silicone Primer

Pod koniec zeszłego roku, będąc w Londynie zdecydowałam się na zakup kilku produktów marki The Ordinary. Jest to marka wegańska, z bardzo przejrzystymi i prostymi składami. Niejednokrotnie widziałam je u kilku koleżanek i też postanowiłam spróbować. Poza tym bardzo podobają mi się opakowania – większość to szklane flaszeczki z pipetą do nabierania produktów. Wydaje mi się, że to super pomysł na higieniczną i bezproblemową aplikację oraz wygodne odmierzanie ilości. Poza tym szata graficzna jest tak nieskomplikowana i minimalistyczna, że po prostu bardzo dobrze wyglądają “na widoku” w łazience.

Na początek postawiłam na kwas AHA30% + BHA2%, który jeszcze przed zakupem dwukrotnie przetestowałam u znajomej, serum pod Oczy Caffeine Solution i Silicone Primer. Tych trzech używam najdłużej, dlatego na nich skupię się w tym poście.

 

 

The Ordinary / AHA30% + BHA2% / Caffeine Solution / Silicone Primer

AHA30%+BHA2%

To peeling kwasowy, który złuszcza skórę na wielu poziomach. Sprawdza się przy problematycznej cerze, albo tej z zapchanymi porami. Pomaga również usunąć przebarwienia. Wygładza i wyrównuje koloryt skóry. Jeśli miałabym powiedzieć o nim coś w skrócie – dla mnie jest jak zabieg u kosmetyczki, który możemy zafundować sobie w domu. Raz/dwa razy w tygodniu kładę cienką warstwę na całą buzię, omijając okolice oczu. Raz nałożyłam grubszą, której towarzyszyło dość nieprzyjemne pieczenie, dlatego z ilością naprawdę nie należy przesadzać. Co prawda uczucie delikatnego mrowienia jest normalne, jednak tamto było nie do wytrzymania i musiałam zmyć kwas ze skóry przed upływem zalecanych (maksymalnych) 10 minut. Tu kolejna zasada, której przestrzegam. Przy maskach mam tendencję do trzymania produktu znacznie dłużej, licząc na bardziej spektakularne efekty 🙂 Kwasu nie przetrzymujemy! Najlepiej po prostu nastawić odliczanie w telefonie. Przy bardziej wrażliwych cerach polecam trzymać do 5 minut na początek. Kolejna ważna zasada: przy stosowaniu tego preparatu należy pamiętać o używaniu filtrów

 

High-Adherence Silicone Primer

Bardzo prosty, wygodny w użyciu primer, który nakładam przed podkładem. Totalnie wygładza skórę, co dla mnie ważne – zmniejsza widoczność porów i delikatnie matuje cerę. Baza w genialnej wręcz cenie (22zł), która sprawia, że makeup utrzymuje się dłużej. Myślę, że najlepsza, jaką do tej pory miałam. Nakładam około 10 minut po kremie nawilżającym i parę minut przed nałożeniem podkładu. Wtedy najładniej wygładza i nie wchodzi w reakcję w pozostałymi produktami.

 

Caffeine Solution 5% + EGCG

To serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą. Przy dłuższym stosowaniu sprawia, że cienie pod oczami są zniwelowane, a opuchlizna mniej widoczna. Oprócz tego świetnie napina skórę w tych rejonach i jest baaaardzo wydajne. Używam rano, choć spotkałam się z opiniami, że warto też stosować na wieczór. Nie zawiera alkoholu, silikonów i olejów.

 

Mam jeszcze klika produktów The Ordinary, o których na pewno tu jeszcze napiszę. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona działaniem i ceną tych wciąż dość mało popularnych w Polsce preparatów. Produkty znajdziecie na stronie cosibella.pl

 

Fuerteventura pt I

Fuerteventura pt INadrabiam ogromne zaległości wrzucając post z Fuerty. To był nabardziej kreatywny pod kątem zdjęć czas w mojej blogowej karierze. Niesamowite miejsce, do którego wrócę na pewno.

Fuerteventura pt I
Fuerteventura pt IFuerteventura pt I

Tshirt upolowałam w SH, legginsy są z H&M trend, torba YSL Kate

Chanel Spring Summer 2019 Collection

 

 

Chanel Spring Summer 2019 Collection

Chanel Spring Summer 2019 Collection

Chanel Spring Summer 2019 Collection

W kolekcji Spring / Summer 2019, dyrektor artystyczna Lucia Pica zainspirowała się podróżą po Japonii i Korei Południowej. Stworzyła piękną, rozświetloną i barwną serię produktów, które sprawdziły się i w mojej podróży – na Fuerteventurze.

Ulubieńcami są fenomenalne rozświetlacze w sztyfcie, które są ze mną wszędzie od momentu pierwszego użycia. Pierwszy z nich – TRANSPARENT, może być użyty nawet na usta, a jak niejednokrotnie wspominałam, uwielbiam przedmioty spełniające wiele funkcji. Nałożony na kość policzkową daje efekt glow – wilgotny, ale nienachalny. Sprawia, że buzia wygląda świeżo i promiennie. Drugi z nich, SCULPTING jest wzbogacony o perłowe drobinki, zatem jest troszkę bardziej widoczny i  mocniej odbija światło. Używam obu, w zależności od tego na jaki makijaż mam ochotę. Zobaczcie jak pięknie się mieni tutaj: video

 

Chanel Spring Summer 2019 Collection

Do makijażu oczu użyłam wiśniowego cienia z palety LES 9 OMBRES. Namalowałam nim kreskę jak to zazwyczaj robię eyelinerem. Oprócz tego koloru bardzo podobają mi się odcienie szampańskiego złota. Inspirację złotym makijażem, jak i całą kolekcję możecie zobaczyć tutaj.

Warto też wspomnieć o pięknym odcieniu pomadki Rouge Allure Velvet (71 NUANCE). Spodoba się osobom preferującym stonowane kolory na ustach. Dla bardziej odważnych idealna będzie 73 – IMPERIAL. To aktualnie moja ulubiona “ciemna” pomadka. Nakładam delikatnie niewielką ilość, potem rozcieram delikatnie opuszkiem. Lubię jak pomadka nie ma idealnie wyrysowanej granicy przy intensywnych odcieniach. (Na zdjęciach z tego posta mam na ustach jakieś pozostałości konturówki, ale niedługo wrzucę zdjęcia z 73)

Chanel Spring Summer 2019 Collection

Chanel Spring Summer 2019 Collection